Odpowiedzi są już w Tobie.
Tu odkrywasz, jak do nich dotrzeć.
Powrót do siebie
Czy masz tak czasem, że czujesz w sobie pragnienie (tu wstaw cokolwiek Ciebie dotyczy, to może być przebranżowienie się albo zadbanie o relacje czy siebie), masz nawet na to jakąś wizję, ale gdy przychodzi co do czego to albo stoisz w miejscu, albo coś nie idzie?
I masz wtedy taki dysonans, bo z jednej strony gdzieś głęboko w środku wiesz, że to jest możliwe – czujesz ten potencjał w sobie. A z drugiej…
Rzeczywistość jakoś się nie układa. Głowa pełna myśli wprowadza chaos. Rady z każdej strony sprowadzają Cię na ziemię, czasem aż za bardzo. Gotowych schematów nie brakuje, ale jakoś nie przynoszą rezultatów, lub zwyczajnie do Ciebie nie pasują.
Setki dróg – ale gdy którąś zaczynasz, w końcu tracisz zapał.
Czujesz, że to znowu nie to – że gdzieś po drodze zgubiło się to, co Twoje.
To jak próba wciśnięcia puzzelka w niewłaściwe miejsce w układance z tysiąca elementów – chociaż kształty i kolory wskazują na to, że to właściwy puzzel.
W tych momentach czujesz, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki.
Co jeśli powiem Ci, że to, czego szukasz – ten kompas do celu, jest już w Tobie?
Że doskonale wiesz, co zrobić, jaką decyzję podjąć i jak o siebie zadbać.
Niestety zgiełk codzienności często zagłusza ten wewnętrzny głos.
Szczególnie dziś, w dobie szerokiego dostępu do informacji, z każdej strony napływają rady, odpowiedzi i gotowe rozwiązania na to, jak żyć, co robić, jak się czuć.
Kluczem jest zatrzymanie się na chwilę – by zwrócić się ku sobie i poczuć to, co od dawna próbuje się do Ciebie przebić.
Tylko jak to zrobić, kiedy po całym dniu obowiązków w głowie buzuje nadmiar myśli i wrażeń?
Jak rozpoznać, co jest naprawdę moje?
Sztuka jako narzędzie wglądu
Możesz na przykład wziąć pędzel i zacząć malować, podążając za spontanicznymi impulsami. Albo wyciąć z gazet słowa i zdjęcia – i ułożyć z nich kolaż, dostrajając się do tego, co czujesz w środku.
Tak po prostu. Bez pomysłu na obraz, bez wizji, bez planu.
Pociągnięcie za pociągnięciem pędzla, skrawek za skrawkiem, Twój wewnętrzny świat zaczyna odsłaniać się przed Tobą na papierze.
A Ty zyskujesz coraz głebszy dostęp do siebie.
Być może teraz myślisz:
„to nie dla mnie, przecież nie umiem malować, rysować, nie mam talentu ani zdolności artystycznych”.
Tylko że tutaj wcale nie chodzi o umiejętności plastyczne. To nie są warsztaty dla artystów – nie uczymy się tu technik malarstwa, zasad kompozycji ani historii sztuki. To, czy obraz nadaje się do powieszenia na ścianie, nie ma znaczenia.
Tu chodzi o coś znacznie prostszego – o sposób komunikacji z samym sobą.
Miejsce, w którym możesz być sobą
A wszystko to dzieje się w mojej pracowni – przestrzeni stworzonej po to, by odzyskać kontakt ze sobą, którego szukasz od dawna, ale nie wiesz jak go odnaleźć. Gdzie można twórczo i beztrosko spędzać czas, by odkrywać siebie i własne odpowiedzi.
Bez dogmatów, bez presji, bez ocen, porównań. Bez „tak powinno się robić”.
Tutaj nikt nie sprawdza, czy malujesz „dobrze”. Nikt nie patrzy, czy to co robisz, jest właściwe. Jesteś tu ze sobą – i o to właśnie chodzi.
Podczas warsztatów będziesz słuchać tego, co mówi Twoje wnętrze – nie głowy, nie rad z zewnątrz, ale tego cichego głosu, który wie. Swojego głosu.
Ludzie przychodzą tu z głową pełną myśli.
Na początku chcą „zrobić dobrze”, zrozumieć, znaleźć sens.
Jednak z czasem coś się zmienia.
Zaczyna się pojawiać zaufanie – do siebie, do procesu, do tego, że wszystko ma swój rytm.
Zamiast analizować, ludzie zaczynają czuć.
Zamiast kontrolować – pozwalają sobie na swobodę, błędy, eksperymenty.
A na koniec da się usłyszeć:
„Nie chce się stąd wychodzić”.
Można pomyśleć, że to zasługa mojej pracowni i warsztatów.
Jednak ludzie po prostu wrócili do miejsca, które zawsze było w nich, dostępne w każdym momencie – tylko o nim zapomnieli.
Powrócili do Siebie.
Zastanawiasz się, czy to dla Ciebie?
Szukasz swojej drogi, ale wszystko dookoła podpowiada Ci „jak żyć”. Chcesz wreszcie usłyszeć siebie, nie innych.
Czujesz, że czas coś zmienić w swoim życiu – ale albo nie wiesz co, albo brakuje Ci odwagi i pewności, żeby zrobić „ten” krok.
Szukasz chwili tylko dla siebie. Czegoś twórczego i kreatywnego, co da Ci wytchnienie i świeże spojrzenie oraz oczyści głowę.
Jeśli czujesz, że to o Tobie, dalej dowiesz się, w jakiej formie pracujemy i wybierzesz warsztaty dla siebie.
Wgląd w siebie to sztuka, którą warto opanować.
Jakich efektów możesz się spodziewać?
🌱 Mniej samokrytyki, więcej zaufania do siebie
Nauczysz się wchodzić w kontakt ze swoimi sygnałami z wnętrza – sięgać po odpowiedzi do siebie, a nie tylko na zewnątrz. Chętniej doświadczasz życia i próbujesz nowych rzeczy, bo przestajesz się bać niepowodzeń. To, co myślą inni na Twój temat zaczyna tracić na znaczeniu.
🔥 Odwaga do zmian i większy luz
Nabierzesz klarowności i siły, żeby wreszcie ruszyć z miejsca – albo pewniej realizować się w swoich aktualnych wyborach. Przywrócisz spontaniczność, która była zanim świat powiedział Ci „tak się nie robi”.
Nie musisz już tak bardzo się starać i tak dużo udowadniać.
🕊️ Większa harmonia i lekkość
Zaglądanie do własnego wnętrza to forma dbania o siebie. Po warsztatach zobaczysz osobiste sprawy szerzej, zyskasz większą samoświadomość – a co za tym idzie, większy spokój.
Odkryjesz, że sztuka to nie fanaberia – to narzędzie, po które możesz sięgać, kiedy potrzebujesz wytchnienia, jasności albo po prostu wiedzy o tym, co w danej chwili czujesz, czego potrzebujesz, jaką decyzję chcesz podjąć.
Co mówią uczestnicy?
Dlaczego to robię?
To ja, Blanka. Na co dzień pracuję jako opiekunka, a w sezonie okolicznościowym jako florystka. Pracownia Casa Blanka to moje dodatkowe zajęcie – robione z potrzeby serca.
Sama maluję nieregularnie. Czasem w momentach chaosu i zagubienia, kiedy potrzebuję wrócić do siebie. Czasem po prostu wtedy, gdy uda mi się zagospodarować czas tylko dla siebie. A bywa, że po długim dniu ląduję na social mediach, bo to najprostsze.
Ale kiedy już siadam i maluję – odkrywam coś, czego nie znajdę nigdzie indziej. Swoją wrażliwą naturę. Piękno własnego wnętrza. Schematy myślenia i działania, których na co dzień nie widzę. Głębsze warstwy siebie, na które w zgiełku codzienności jestem po prostu ślepa.
I właśnie dlatego to robię.
Nie dlatego, że mam idealne życie i chcę Ci pokazać, jak je osiągnąć. Ale dlatego, że wiem, jak działa to narzędzie – nawet jeśli sama sięgam po nie rzadziej, niż bym chciała.
Wiem też coś jeszcze. Można w nieskończoność kupować kursy online, które miały zmienić nasze życie, ale jedynie kurzą się na wirtualnych półkach (mówię z autopsji) – bo po długim dniu trudno się zmobilizować samemu. Stacjonarne warsztaty działają inaczej. Czas jest wyznaczony, miejsce zarezerwowane, ktoś na Ciebie czeka. Te godziny poświęcone tutaj na siebie to niewielki fragment w skali całego życia. Ale właśnie ta zewnętrzna struktura sprawia, że naprawdę siadasz i malujesz. Nie wspominając o kontakcie z innymi, niby zwyczajnymi ludźmi, a jednak niosącymi coś pięknego i inspirującego, co pragnie się wyłonić na zewnątrz.
Prowadzę kursy od 2018 roku. I za każdym razem przekonuję się, że każdy wyciąga z tego coś innego – czasem małe odkrycie, czasem wielki przełom. Kursantka po kursie odważyła się rozpocząć długi proces zmiany swojego życia zawodowego. Inny uczestnik zaczął hobbystycznie malować i sprzedawać obrazy poza swoją pracą. Ktoś inny poczuł większy spokój co do swojej sytuacji życiowej. Jeszcze ktoś odkrył, że potrzebuje więcej czasu dla siebie – i zaczął go sobie dawać.
Nie wiem, co Ty z tego wyciągniesz. Ale wiem, że proces malowania może Ci w tym pomóc.
Ja tworzę przestrzeń, daję narzędzia i towarzyszę w procesie. Wszystko, czego się tu dowiesz, nie znika po powrocie do domu. Znasz to narzędzie, wiesz jak go używać – i możesz kontynuować to, co zostało zaczęte, we własnym domu. I zamiast kupować po omacku złote rozwiązania innych, zaczniesz pytać siebie co dalej.
A teraz wybierz warsztaty dla siebie:
To jest właśnie ten kluczowy moment. Poniżej, po kliknięciu w daną opcję znajdziesz warianty warsztatów i wszystkie szczegóły. Wybierz to, co woła w Tobie „chcę”, nawet jeśli głowa twierdzi co innego. I zrób ten jeden krok w kierunku siebie.
A może chcesz otrzymywać ode mnie listy? Listy od B.
Będę szczera. Nie mam jeszcze gotowego planu na newsletter. Listy będą pojawiać się w Twojej skrzynce spontanicznie. Na pewno nie tak regularnie jak rachunki (i oczywiście nie w takim klimacie), bardziej jak listy od bliskich na święta 😉
Nie będzie to pisanie dla pisania, ale jedno jest pewne. Chcę, żeby ten newsletter był dla Ciebie wartościowy, i możesz mieć na to wpływ już od pierwszego maila, odpowiadając na pytania w ankiecie (po zapisie).
A tak w skrócie…
Jeśli się zapiszesz:
→ Na starcie otrzymasz RABAT na kurs Vedic Art w mojej pracowni, później mogą pojawiać się kody zniżkowe na inne warsztaty
→ Będziesz dostawać zaproszenia na warsztaty „w fazie testów”, których nie ma jeszcze w mojej ofercie, w wyjątkowych cenach
→ Możesz dodatkowo otrzymywać powiadomienia o nadchodzących warsztatach w mojej pracowni, jeśli tylko chcesz i wybierzesz taką opcję (w pierwszym mailu).
Pozostańmy w kontakcie!
Napisz do mnie lub zajrzyj na moje social media (instagram lub facebook), by być bliżej tego, co dzieje się na warsztatach i w pracowni oraz czym jest sztuka wglądu w siebie.